01Mar

Jaka linka dla psa?

Linka treningowa dla psa – temat rzeka. To jedno z podstawowych akcesoriów, które powinien posiadać każdy właściciel psa. Jeśli poważnie myślimy o szkoleniu i wychowaniu psa – będzie ona niezbędna. Jakiej długości powinna być? A jak szeroka? Z rączką czy bez? Masa pytań, a odpowiedź jak zwykle w psim świecie – to zależy.

Linka dla psa – jak wybrać odpowiednią?

Zacznijmy od rzeczy teoretycznie najłatwiejszej – szerokość linki treningowej. Pierwsza sprawa, którą musimy wziąć pod uwagę, to docelowa waga naszego psiaka. Maltańczyk potrzebuje linki lekkiej i wąskiej, ale już na przykład dorosły dog niemiecki, w sytuacji pobudzenia czy ekscytacji, linkę o szerokości 9 mm może zwyczajnie zerwać. Jednocześnie sprawa nie zawsze jest super oczywista. Na własnym przykładzie – pies ważący 32 kg, znający długą linkę od szczeniaka, potrafiący z niej korzystać, zatrzymujący się przy minimalnym napięciu, spokojnie mógłby chodzić z linką 9 mm, która byłaby lżejsza, ale korzystamy z 13mm wyłącznie dla mojej wygody – zwyczajnie łatwiej mi się z taką linką pracuje.

Linka dla psa z rączką czy bez?

To zależy do czego linka będzie służyć i jak będziecie jej używać. Jeśli linka często ciągnie się za psem, również w terenie zarośniętym, to znacznie lepiej i bezpieczniej dla pupila, żeby linka była zakończona na płasko. Tylko uwaga! Jeśli Twojemu psu zdarza się mocno podciągać mimo długiej linki, to na „mokrych” spacerach musisz dobrze kontrolować linkę, żeby nie wyślizgnęła Ci się z dłoni.


Jeśli zazwyczaj trzymasz linkę w ręce przynajmniej za końcówkę, bo Twój psiak miewa problemy z lękliwością i istnieje ryzyko ucieczki, lub towarzyszy Wam silna, nieprzepracowana łupowość i każdy ptak, zając czy sarna, nawet w miejskim parku powoduje chęć pogoni, lub macie inne problemy spacerowe, wymagające zachowania większej kontroli czy po prostu czujesz się tak bezpieczniej – zdecydowanie polecam linkę zakończoną rączką.

Linka dla psa – jak dobrać jej długość?

Linki treningowe:

Jeżeli potrzebujesz linki wyłącznie do podstawowej pracy w posłuszeństwie, spokojnie wystarczy 5-8 metrów. W krótszej wersji i dobrze używana z powodzeniem może również zastąpić smycz miejską i być używana nawet na szybką „sikupę”.

Praca komunikacyjna:

Pies z dowolnym problemem spacerowym, wymagającym pracy komunikacyjnej, czyli np. ciągnący do każdego napotkanego psa, oszczekujący inne psy lub ludzi, na początku będzie potrzebował pracy na dużym dystansie. Minimum u takiego psa, to 10 metrów linki. Zdarza się, że stopień pobudzenia jest na tyle silny, że dopiero odejście przewodnika po łuku na 12-15 metrów, powoduje zrezygnowanie psa z oszekiwania czy wyrywania się.

Miasto:

Minimalna sensowna długość smyczy czy linki, szczególnie jeśli znaczna część Waszych spacerów, to spacery po mieście, to 3 metry. To minimum pozwalające psu powąchać zapachy po innych psach, zbudować jakiś mały łuk, żeby swobodnie minąć się z drugim psem, podejść kawałek do przodu, żeby powąchać tę latarnię, która pełni rolę psiego messengera :).

Praca węchowa:

To zawsze zależy od psa. W nosework może wystarczyć 5 metrów, jeśli będzie dobrze używane w handlingu. Ale już w przypadku tropienia użytkowego, czy sportowego, mamy psy, które znaczenie lepiej będą się czuły przy zupełnie swobodnej pracy, w oddaleniu od przewodnika. Widywałam psiaki, którym w 70% przypadków wystarczało 12-15 metrów, ale czasami wyciągały do przodu tak szybko, że gdyby nie dodatkowe 5 metrów w ręce przewodnika, to trudno byłoby nadążyć :).

Podsumowując – wybierając linkę dla Twojego psa odpowiedz sobie na podstawowe pytania:

  • Do czego potrzebujecie linki?
  • Jaki jest Twój pies?
  • Czy psiak przejawia problemy spacerowe, nad którymi chcecie popracować?
  • Jak wyglądają Wasze spacery? W jakim terenie spacerujecie, co robicie w trakcie tych spacerów?

Pamiętaj, że nawet najlepsze narzędzie, aby zadziałało w odpowiedni sposób, musi być właściwie stosowane ;). Jeśli ma pomóc w radzeniu sobie z dowolnym problemem spacerowym, skonsultuj się z instruktorem szkolenia psów, żeby dobrze go używać.


Autor:

Anna Kunik

Instruktorka szkolenia psów

https://www.passionblog.com.pl/





Dodaj komentarz